Zakwasy - wszystko, co wypada o nich wiedzieć

Bolesność po intensywnym wysiłku fizycznym może być jednym z głównych czynników zniechęcających do dalszej aktywności. Pojawia się po około 24 godzinach od ćwiczeń i skutecznie utrudnia wykonanie najprostszych codziennych czynności. Najgorsze jest to, że utrzymać się może nawet do tygodnia.

Nazwa “zakwasy” jest nieco myląca. Wiele osób błędnie utożsamia je z kwasem mlekowym, uwalnianym do organizmu w wyniku przemian metabolicznych. W rzeczywistości jego nadmierna kumulacja wiąże się z przekroczeniem w trakcie wysiłku progu beztlenowego (tętno utrzymujące się na poziomie 80-90% tętna maksymalnego). Kwas powoduje obniżenie pH mięśni, zachwianie równowagi kwasowo-zasadowej, a ból po wysiłku w tym przypadku jest konsekwencją niedokrwienia i niedotlenienia pracujących mięśni.
Z tym, że maksymalne stężenie kwasu mlekowego w organizmie przypada na około 5 minut po zakończeniu ćwiczeń, a już po dwóch godzinach wraca do stanu sprzed treningu. Gdy mówimy o zakwasach, mamy na myśli najczęściej dyskomfort pojawiający się na drugi-trzeci dzień po treningu. Ból jest na tyle silny, że często może być nawet pomylony z kontuzją. Czy to oznacza, że mamy do czynienia z innym rodzajem zakwasów?

Zakwasy a zakwasy

Prawidłowa, aczkolwiek jeszcze nie aż tak popularna nazwa zjawiska, o którym mowa, to zespół opóźnionego bólu mięśniowego. Prościej – DOMS. Stan ten ujawnia się pomiędzy 24. a nawet 72. godziną od zakończonego treningu i jest niczym innym, jak konsekwencją mikrourazów włókien mięśniowych, do których doszło w trakcie wysiłku. Nierzadko towarzyszy mu stan zapalny.
Co ciekawe, DOMS to naturalna reakcja organizmu na podejmowanie nowych ćwiczeń, poziomu trudności czy obciążenia, z którym nie miał on dotychczas do czynienia. Każda kolejna wizyta na siłowni sprawia, że przyzwyczajamy się do nowych wyzwań, a ból z dnia na dzień słabnie. Zespół opóźnionego bólu mięśniowego nie powinien jednak uniemożliwiać ci normalnego funkcjonowania. Jeżeli wystąpił i z czasem nie słabnie, koniecznie skontaktuj się ze specjalistą, gdyż – jak już wspomnieliśmy – bardzo łatwo pomylić go z kontuzją.

To nie musi boleć

Poznanie prawdziwej przyczyny bólu potreningowego umożliwiło wyznaczenie sposobów na zapobieganie/łagodzenie go. Zgodnie z przeprowadzonymi badaniami, wpływ na obniżenie poziomu DOMS wykazuje suplement BCAA (źródło) oraz aminokwasy, jeżeli podawane są w trakcie regeneracji mięśni (źródło).

Aby obniżyć ryzyko wystąpienia zespołu opóźnionego bólu mięśniowego, zadbaj o prawidłową rozgrzewkę. Ten problem umyka najczęściej osobom początkującym, najbardziej podatnym na “zakwasy”. Tymczasem odpowiednie przygotowanie do treningu pomoże ci wydłużyć i uelastycznić mięśnie oraz pobudzić cały aparat ruchu do pracy. W ten sposób nie tylko zmniejszysz ryzyko wystąpienia DOMS, ale również kontuzji.

Drugim sposobem na walkę z bólem jest regularność. Tak jak wspomnieliśmy, regularne treningi pozwalają mięśniom przyzwyczaić się do wysiłku, a także poprawiają kondycję psychofizyczną. Już po kilkunastu godzinach od zakończonych ćwiczeń warto zdecydować się na ciepłą kąpiel lub wizytę w saunie. Zapewniamy, że nic skuteczniej nie rozluźni obolałych i napiętych mięśni. W każdym z naszych klubów znajdziesz saunę suchą albo parową, a w trzech lokalizacjach – Lea, Wadowicka i Mogilska – obie. A jeśli chcesz dowiedzieć się, jak prawidłowo i w pełni korzystać z ich dobrodziejstw, zapraszamy do artykułu na naszym blogu.

 

zakwasy

Zobacz również